Pod Diablakiem OnLine
Pismo Mieszkańców i Sympatyków Ziemi Babiogórskiej

| Wirtualna Zawoja | Czytelnia | Szukaj | Poczta |



pokaż spis treści
NR 4/2002:
Sidzińska Madonna

W kaplicy Matki Bożej Opiekunki Turystów na Okrąglicy znajduje się wyrzeźbiony w drewnie przez Zdzisława Słoninę z Bogdanówki wizerunek Najświętszej Panny. Nawiązuje on do słynącego łaskami obrazu z kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Mikołaja w pobliskiej Sidzinie.

Obraz umieszczony w lewym bocznym ołtarzu w nawie przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem, w typie ikony (Glykofilusa - Umilenije). Maryja trzyma na ręku Jezusa, który przytula twarzyczkę do Jej policzka. Obraz namalowany jest na cedrowej desce częściowo temperą, częściowo farbą olejną. Posiada złocone renesansowe tło. Badania wykazały, że powstał nie później niż w XV wieku, może nawet na przełomie XIV i XV stulecia. Według wersji ekspertów amerykańskich pochodzi z warsztatu w klasztorze w Dubrowniku. Tylko tam dochodziło w owym czasie do mieszania stylów szkół malarskich wschodnich z zachodnimi, które to cechy posiada właśnie sidziński obraz. Jego wschodniochrześcijańskie pochodzenie potwierdzają umieszczone na wizerunku, u góry, zapisane skrótami greckie słowa: Matka Boga - Jezus Chrystus. Od niedawna wizerunek posiada srebrną zasuwę z inicjałem Maryi i koronę. Odsłonięciu obrazu towarzyszy odtwarzana z kasety magnetofonowej muzyka nagrana przez miejscową orkiestrę.

Początki wsi Sidzina legenda wiąże z niejakim Miłoszem, synem króla Władysława Łokietka z nieprawego łoża, uczestnikiem buntu wójta Alberta w 1310 roku. Uwięziony wraz z rebeliantami, a następnie ułaskawiony przez ojca, osadzony został w niedostępnych lasach przy ówczesnej granicy państwa z Węgrami, by ponownie nie wplątał się w knowania przeciwko królowi. Podobno krnąbrny syn królewski wybierając miejsce swego dożywotniego wygnania, postanowił osiedlić się nad małymi górskimi jeziorkami znanymi mu wcześniej z łowów. Był to obszar dzisiejszej Sidziny, zwanej w przeszłości od imienia królewicza - Miłoszowem. Późniejszą nazwę wsi podanie wywodzi od jednego z owych jeziorek, nad którym miał się wznosić zamek wygnańca: osadę położoną na porośniętym sitowiem brzegu nazwano "Nad Siciną", co potem przybrało brzmienie: Sidzina. Miejsce to do dzisiaj jest określane jako "Na Zamczyskach".

Lustracje biskupie wspominają już w XIV stuleciu wieś o nazwie Szejdzina, liczącą 24 rodziny, ale nic nie wiadomo o dacie jej założenia. Miała ona leżeć przy dawnym trakcie handlowym solnym wiodącym przez Przełęcz Zubrzycką na Węgry.

W pełni udokumentowane historyczne dzieje Sidziny zaczynają się 23 kwietnia 1563 roku, kiedy to niejaki Maciej Goryl otrzymał z rąk królewskich przywilej zezwalający mu na założenie osady "w lesie zwanym Miłoszowa". Ów dokument lokacyjny zatwierdził sejm w Piotrkowie. Nie wiadomo natomiast, z czyjej inicjatywy i na mocy jakiego przywileju została tu założona wieś, której mieszkańców około 80 lat przed wspomnianą lokacją zabiła dżuma. Wykarczowane przez nich wśród lasu polany i zagony zaczęła na nowo zarastać puszcza.

W 20 lat od znanej z dokumentów daty założenia wsi akta wizytacyjne wspominają o zbudowanym tu około 1582 roku kościele. Nosił on prawdopodobnie wezwanie św. Mateusza. Jeszcze w XIX stuleciu w jednym z bocznych ołtarzy znajdował się obraz tego świętego. Według tradycji nie była to pierwsza świątynia w Sidzinie: wcześniej istniał tu jakiś kościół czy kaplica. Kronika parafialna spisana dużo później mówi np. o kościele z 1646 roku, dodając, że stał on na miejscu dawnego sprzed stu czy dwustu lat. Autorowi kroniki nieznane były akta lustracyjne, informacje swoje oparł zaś najprawdopodobniej na relacjach tutejszych mieszkańców.

Pierwszy dokument dotyczący bezpośrednio kościoła to dopiero rok 1681. Jest to akt darowizny dokonany przez niejaką Dorotę, która po sprzedaży gruntów rodzinie Gorylów ofiarowała 29 zł na kościół - nie wiadomo: już istniejący, czy na budowę nowego.

Wieś należała początkowo do parafii w Mucharzu, a od 1533 roku do parafii w Makowie Podhalańskim. Akta wizytacyjne tej parafii pod rokiem 1598 wspominają o istnieniu w Sidzinie drewnianego kościoła i rezydującym tu duszpasterzu niejakim Mateuszu Gorylu, prawdopodobnie krewnym Macieja, pierwszego zasadźcy wsi. Akta te podają także w miarę dokładny opis świątyni. Miała ona dzwonnicę w formie wieży, była pobita gontem, a wewnątrz znajdowały się trzy ołtarze. Obok wznosił się dom dla plebana otoczony ogrodem, była też chałupa dla rektora miejscowej szkoły. Wizytacja z 1645 roku nadmienia, że proboszcz parafii makowskiej "trzyma stale wikarego w Sidzinie", a sam także nierzadko odwiedza wieś, przebywając tu nieraz po kilka dni. Nadal jednak oddzielnej parafii tu nie było. Dopiero w 1819 roku Sidzinę erygowano jako osobną parafię. Jej pierwszym proboszczem został ks. Wawrzyniec Stramski z Maruszyny. Już jednak wcześniej istniały osobne księgi metrykalne dla wsi; od 1775 roku księga pogrzebów, od 1776 roku księga chrztów i ślubów.

Kilka lat przed usamodzielnieniem się sidzińskiej parafii zaczęto tu wznosić nowy murowany kościół z kamienia. Decyzję podjęto w 1813 roku, a w 1815 założono fundamenty budowli. Budowę zakończono w 1925 roku. Kościół został poświęcony przez ks. bpa Grzegorza Zieglera z Tarnowa. Świątynia otrzymała wezwanie św. Mikołaja biskupa.

Kościół jest orientowany, zbudowany w stylu klasycystyczno-barokowym, tzw. "józefińskim". Pierwotnie pokrywał go gont. Drewniany dach spłonął w czasie pożaru w 1911 roku. Ogień strawił wtedy też starą plebanię z 1824 roku i organistówkę z 1887 roku. Po pożarze kościół pokryto blachą miedzianą. Wzniesiona też została w 1928 roku nowa plebania.

Kult wizerunku Matki Bożej istniał w Sidzinie już w połowie XVI stulecia. W XVII wieku, podczas wojen religijnych na Orawie pielgrzymowali tu mieszkańcy Górnej Orawy wierni katolicyzmowi, sprzeciwiający się narzuconemu przez ród Thurzonów, właścicieli tych terenów, protestantyzmowi.

Skąd wizerunek znalazł się w Sidzinie - nie wiadomo. Legenda mówi, że w 600 roku grecki malarz wykonał go na polecenie anioła i ofiarował papieżowi. Obraz od Ojca Świętego otrzymał następnie św. Metody, który po śmierci św. Cyryla realizując ich wspólny zamiar, wybierał się z wyprawą misyjną do Czech. Tu ofiarował go czeskiemu władcy. Sidzińską Madonnę dostała potem we wianie sama księżna Dąbrówka, żona Mieszka I i w ten sposób obraz znalazł się w królewskim rodzie Piastów. Dalej podanie mówi, że wizerunek ofiarował synowi - wygnańcowi, wspomnianemu Miłoszowi, Władysław Łokietek, kiedy wzniósł dla niego zamek w Sidzinie. Dalsze legendarne dzieje obrazu opowiadają jeszcze, że padł on łupem Tatarów plądrujących okolicę w czasach Jana Olbrachta (1492-1501). Złupili oni sidziński zamek, zabierając z kaplicy obraz. Zamek podpalili. Ciągnące wóz z łupami konie stanęły jednak jak wryte na roli zwanej Lipowa. Przerażeni rabusie wyrzucili obraz, a w miejscu, gdzie upadł na ziemię, wytrysnęło źródło. Porzucony wizerunek zabrał, dowiedziawszy się o tym zdarzeniu, właściciel pobliskiej wsi Toporzysko. Niebawem jednak zwrócił go sidzinianom. Przyczyną był sen, w którym otrzymał od Matki Bożej polecenie odwiezienia wizerunku do Sidziny. Tutaj przyjęto go z radością, a że kościół nie był jeszcze gotowy, wzniesiono dla słynącej łaskami Madonny osobną kaplicę na przykościelnym cmentarzu. Tyle tradycja.

O historycznych początkach kultu sidzińskiej Madonny nic pewnego nie wiadomo. Po raz pierwszy w dokumentach jest o tym mowa w krótkiej wzmiance zamieszczonej w aktach wizytacyjnych parafii Maków z 1602 roku. Zgodnie z nią już wtedy "łaskami słynący obraz był w zamku sidzińskim". W tym samym dokumencie przy opisie kościoła wspomniano, że w głównym ołtarzu znajduje się "cenny obraz". Prawdopodobnie chodzi tu o ten sam obraz, a informacja o tym, że znajdował się w zamku dotyczy raczej przeszłości. W tym czasie zniszczony w XVI stuleciu, jak chce tradycja, zamek czy zameczek myśliwski, o ile w ogóle istniał, był prawdopodobnie już ruiną. Z kolei dokument wizytacyjny z 1729 roku wspomina o istnieniu na cmentarzu koło kościoła kaplicy, ale nie podaje kiedy i przez kogo została ona wzniesiona. Nie jest wykluczone, że powstała przed 1582 rokiem, tj. przed powstaniem kościoła, może pełniła też wcześniej jego funkcję. Potem została zaniedbana, a ponownie przypomniano sobie o niej w 1689 roku, kiedy to powstało tutaj Bractwo Szkaplerza. Odtąd pełniła funkcję kaplicy Bractwa. Wtedy też, jak chce tradycja, przeniesiono tu z kościoła obraz Matki Bożej (między 1702 a 1729 rokiem); być może wrócił na dawne miejsce? Dopiero w 1807 roku ówczesny proboszcz sidziński ks. Sowicki zabrał wizerunek ponownie do kościoła i umieścił go w głównym ołtarzu. Kaplicę rozebrano w 1867 roku. Przez cały czas wizerunek z Sidziny cieszył się niesłabnącym kultem. Pielgrzymowali tu mieszkańcy okolicznych wsi, a także pobliska Orawa.

Prawdziwy renesans kultu Matki Bożej Sidzińskiej zaczął się w czasie II wojny światowej, która doświadczyła okrutnie ten teren. Już 15 lipca 1966 roku obraz Madonny otrzymał z rąk ks. bpa Juliana Groblickiego złocone korony jako wotum milenijne za nieustającą pomoc i opiekę Maryi nad tutejszymi mieszkańcami. Kult wizerunku trwa nadal, czego dowodem są czynione starania o koronację obrazu.

W 1949 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Józefa Długopolskiego wizerunek poddano konserwacji. Wykonał je konserwator Tadeusz Zawadzki z Krakowa. Prace prowadzone były na miejscu, w Sidzinie, w obawie, by cennego, jak wykazały badania, obrazu nie zabrano do muzeum, co spotkało w tym czasie wiele zabytków sztuki sakralnej. 16 lipca 1963 roku odnowiony obraz został uroczyście odsłonięty.

Urszula Janicka-Krzywda

Do góry
"Wirtualna Zawoja"
Ostatnia aktualizacja: 27.12.2002r.
webmaster