Pod Diablakiem OnLine
Pismo Mieszkańców i Sympatyków Ziemi Babiogórskiej

| Wirtualna Zawoja | Czytelnia | Szukaj | Poczta |



pokaż spis treści
NR 6/2003:
Jak pomóc dzieciom nadpobudliwym


Jest ich coraz więcej, przysparzają wiele zmartwień rodzicom, nauczycielom. Jednak najwięcej kłopotów mają same ze sobą. Jak im pomóc? Jak z nimi postępować?

Obecnie nadpobudliwość psychoruchową traktuje się jako chorobę, a nie jako złe wychowanie. U dzieci z tej grupy jest wyraźna przewaga w układzie nerwowym procesów pobudzania nad hamowaniem.

Przyczynami nadpobudliwości od strony biologicznej mogą być różne czynniki uszkadzające ośrodkowy układ nerwowy, zarówno w okresie jego kształtowania się (okres płodowy i około-płodowy), jak i później. Do czynników takich zaliczamy: czynniki uszkadzające komórkę nerwową (alkohol, narkotyki), choroby zakaźne lub inne w czasie ciąży, zatrucia ciąży, niewłaściwe odżywianie się, urazy mechaniczne lub niedotlenienie podczas porodu, poważne choroby lub urazy mechaniczne czaszki w wieku dziecięcym.

Bardzo wiele zależy od tego w jakim środowisku znajduje się dziecko nadpobudliwe. Na jego funkcjonowanie ma wpływ: atmosfera rodzinna, wymagania najbliższego otoczenia, w tym instytucji, do których dziecko uczęszcza, styl wychowawczy w rodzinie oraz czy są zaspakajane podstawowe potrzeby psychiczne dziecka.

Na pewno nie sprzyjają dziecku obecnie proponowane sposoby spędzania wolnego czasu, głównie przed telewizorem i grami komputerowymi, z których większość zawiera elementy przemocy. Szybkie tempo życia odbija się na kładzie nerwowym dzieci. Zdarza się, że rodzice są bardzo zapracowani, przemęczeni i nie mają zbyt wiele czasu dla dzieci. Obcują one z głośnymi i agresywnymi wzorcami kontaktów międzyludzkich i sposobów spędzania wolnego czasu proponowanymi przez mas media. To wszystko jest szczególnie niekorzystne dla dzieci zbyt ruchliwych.

Nadpobudliwość może obejmować jedną lub wszystkie sfery funkcjonowania dziecka: ruchową, poznawczą, emocjonalną.

W sferze ruchowej obserwujemy u dzieci niemożność pozostawania w bezruchu. Podrywając się z miejsca, chodzą po klasie, biegają, wymachują rękami, podskakują. Siedząc machają nogami, poruszają palcami rąk. Ciągle zajmują się ruchami, które znajdują się rzeczami, które znajdują się blisko, kiwają się na krześle itp.

Jeśli chodzi o sferę poznawczą, dziecko ma trudności w skupieniu uwagi, nie potrafi się skoncentrować. Najmniejszy bodziec odrywa je od wykonywanej czynności. Sprawia wrażenie jakby interesowało je kilkanaście rzeczy naraz. Często udziela nieprawidłowych, bo nieprzemyślanych odpowiedzi, pochopnie, pobieżnie rozwiązuje zadania.

Nadpobudliwość w sferze emocjonalnej wyraża się przede wszystkim w nieopanowanych, nieraz bardzo silnych reakcjach emocjonalnych, wzmożonej ekspresji uczuć, ogromnej wrażliwości na to, co spotyka je ze strony otoczenia. Dziecko nie panuje nad emocjami. Reaguje agresywnie z byle powodu.

W ostatnich czasach często słyszy się o ADHD. Jest to zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Takich dzieci jest w Polsce około 80 tysięcy - czyli jedno na 100 uczniów w szkołach podstawowych.

Często zdarza się, że jedno z rodziców musi zrezygnować z pracy, aby zaopiekować się tak chorym dzieckiem. Rodzina nie jest w stanie sama sobie pomóc, musi udać się do specjalisty. Zdiagnozować chorobę może psychiatra.


Kilka wskazówek postępowania z dzieckiem nadpobudliwym psychoruchowo:

Mimo wszystkich, ogromnych trudności dziecko powinno być otoczone spokojną, ciepłą, życzliwą atmosferą emocjonalną w rodzinie. Wszelkie problemy z dzieckiem powinny być załatwiane w momentach jego wyciszenia, gdy samo jest w stanie zrozumieć i ocenić co się stało, bez stosowania przemocy w postaci kar fizycznych. One tylko pogłębiają problem. Dziecko choć o tym nie mówi, ma bardzo nadszarpnięte poczucie własnej wartości.

Takie dziecko musi mieć jasny i konsekwentnie przestrzegany system reguł i zasad rządzących codziennym życiem. Między innymi ustala się dokładny rozkład dnia. Pobudka o 7.00, śniadanie o 7.30, wyjście do szkoły 7.45 itd. Wszystkie zajęcia wylicza się niemal co do minuty. Jest to bardzo ważne. Każdy dzień dziecka powinien przebiegać mniej więcej tak samo. Również wszyscy członkowie rodziny powinny zaakceptować i stosować panujący system praw i obowiązków. Należy bardzo konsekwentnie przestrzegać ustalonych zasad. Mówić głośno, stanowczo, wyraźnie. Raczej krótkimi zdaniami. Dzieci nadpobudliwe nie lubią długich i szybkich wypowiedzi. Jeśli zmieniamy coś w rytmie dnia, trzeba wcześniej dziecko o tym poinformować. Tych zmian powinno być jak najmniej.

Gdy chcemy, aby dziecko coś zrobiło, szczegółowo podajemy następujące po sobie polecenia. Dla dziecka nadpobudliwego ogólne określenia nic nie znaczą. Każda czynność musi być nazwana. Np. nie mówimy: "umyj się", tylko "weź mydło, teraz ręcznik". "Nałóż pastę na szczoteczkę", "nalej wody do kubka" itd. Czasem nawet należy czynność pokazać,a dziecko ją powtarza. Bardzo ważną rolę spełniają dobre wzorce do naśladowania.

Postępowanie z dzieckiem nadpobudliwym psychoruchowo powinien cechować rytualizm. Tzn. np. posługuje się tą samą łyżeczką, pije z tego samego kubka. Do szkoły idzie zawsze tą samą drogą. W życiu powinno być jak najwięcej stałości. Przy całym swoim roztrzepaniu dziecko zauważy, że łyżeczka leży inaczej niż ją zostawiło. Skupia się na rzeczach nieważnych, a umykają mu istotne.

Ważna jest izolacja od wielo-bodźcowego środowiska, bo dziecko nadpobudliwe potrzebuje spokoju. Pokój do nauki powinien być maksymalnie wyciszony. Najmniejszy odgłos może oderwać je od pracy. Np. jedna z rodzin pokój swojego dziecka wymalowała na biało, na ścianach nie zawieszono obrazów, plakatów, a wszystko dlatego, żeby nie rozpraszały w czasie nauki, nie pobudzały do zbyt bujnej wyobraźni. Wnętrze pokoju powinno być puste. Nawet najzwyklejsze przybory szkolne powinno się usunąć z biurka, gdzieś poza zasięg wzroku dziecka.

Bardzo korzystne są dla niego zajęcia i zabawy klasyfikujące, porządkowe (szeregowanie, układanie przedmiotów w najbliższym otoczeniu).

Dzieckiem nadpobudliwym trzeba się wiele zajmować. Udzielać mu pomocy w kończeniu czynności zanim przejdzie do następnej. Organizować ukierunkowaną aktywność ruchową, sportową, która daje odreagowanie napięć, ale należy pamiętać, że dzieci nadpobudliwe szybko się męczą i w niczym nie można przeszkadzać. Nie można postępować w myśl zasady "wyszaleje się i będzie spokój", bo wtedy może dojść do nadmiernego pobudzenia i agresji. Dziecko potrzebuje wyciszenia, bardzo spokojnej, zmniejszonej stymulacji. Potrzebuje ładu i spokoju.

Problem polega też na tym, że dzieci nadpobudliwe łatwo wchodzą na różne psoty. Szybciej męczy je monotonia, nuda i zaczynają rozrabiać. W żaden sposób nie można osiągnąć posłuszeństwa. Za małe szturchnięcie oddają o wiele silniejszym, dlatego często są nie lubiane przez rówieśników. Są bardzo wrażliwe i w poczuciu krzywdy reagują agresją.

Każdy może pomóc dzieciom nadpobudliwym psychoruchowo, trzeba tylko wiedzieć, że ma się do czynienia z chorym, a nie rozpuszczonym, źle wychowanym brzdącem.

Problem dzieci nadpobudliwych psychoruchowo, z zespołem ADHD jest tak duży i niezmiernie ważny, że chciałam się tymi uwagami podzielić z rodzicami na łamach naszej lokalnej gazety.

Dodam jeszcze, że większość dzieci wyrasta z ADHD. Jednak bez zastosowania odpowiedniej terapii, może dojść do nieodwracalnych zmian w ich psychice i zachowaniu. Trudno jest nadrobić zaległości, albo wyeliminować utrwalone złe nawyki. Dlatego gdy rodzice zauważą, że są jakieś trudne, nie do opanowania problemy w zachowaniu dziecka, powinni poszukać pomocy specjalisty.

Tych, którzy są bardziej zainteresowani opisanym zagadnieniem, odsyłam do literatury, która i mnie poza praktyką, zainspirowała do napisania tego artykułu.

Jolanta Uryga

Do góry
"Wirtualna Zawoja"
Ostatnia aktualizacja: 05.07.2003r.
webmaster